Październik 22nd, 2007 by Louis Cypherr

Moich perypetii ciąg dalszy…W drugiej połowie czerwca zacząłem mieć problemy z łączem. Wieczorami działało bardzo wolno i niestabilnie aż do tego stopnia, że wręcz nie dało się pracować nawet przez putty, a chwilami wręcz całkowicie zanikała wszelka łączność ze światem, a nawet z serwerem DHCP.

28. czerwca postanowiłem więc napisać do mojego dostawcy z dokładnym, technicznym opisem mojej usterki, oraz prośbą, aby ją usunął. Oczywiście dostawca w trosce o swojego klienta postanowił, że nie będzie mnie skazywał na czytanie jakiejkolwiek odpowiedzi. Usunięcie usterki zostało tym samym również uznane za bezzasadne. Niestrudzony, wysłałem 2. lipca ponaglenie. Tym razem – rzecz jasna – również nikt nie uznał za stosowne, aby mi odpisać. W zamian za to, następnego dnia pracownik tejże firmy postanowił, że osobiście do mnie zadzwoni z zapewnieniem, iż jeszcze tego samego dnia problem zostanie rozwiązany. I został. Na cały…. tydzień.

Oczywiście pseudooperator nie poczuł się do uczciwości i nie obniżył kwoty na fakturze adekwatnie do poziomu swojej nierzetelności. Na tym polu działa bardzo rzetelnie (choć również z opóźnieniami).

10. lipca po powrocie z pracy okazało się, że mam deja vu. Łącze miało identyczne problemy, jak kilka dni wcześniej. Odczekałem jeden dzień i przypomniałem o sobie odpowiednim listem. Odpowiedzi… ZERO!

Odczekałem kolejny tydzień. W końcu nie każdy – a w szczególności obsługa techniczna dostawcy internetowego – musi wiedzieć, że istnieje coś takiego jak Wikipedia, gdzie można sprawdzić, co to jest DHCP, IP, ping, itp.
18. lipca napisałem po raz kolejny. Tym razem aby nie być gołosłownym załączyłem plik wygenerowany w Ethereal-u. Jednoznacznie było w nim widać, ile pakietów ulega utracie, a ile dochodzi uszkodzonych, co się wiąże z retransmisją i wynikającym z tego zapychaniem łącza. Odpowiedź anonimowej osoby (chyba, że imię jej brzmiało: „z”, a nazwisko: „pozdrowieniami”) była rozbrajająca (zachowana pisownia oryginalna):
„plik ktory nam Pan wyslal-nie otwiera sie.”

No tak – skąd zwykła pomoc techniczna „dostawcy internetowego” ma wiedzieć, że Ethereal to nie jest gra w kulki i że plik z rozszerzeniem .cap potrzebuje właśnie tego programu, aby zostać otwartym? Przecież ja bezczelny nie umieściłem w swoim liście łopatologicznej instrukcji instalacji i obsługi tego programu, a jedynie wymieniłem jego nazwę…
Oczywiście naprawienia łącza się nie doczekałem. Następnego dnia scenariusz awarii powtórzył się… Wysłałem więc ponownie plik ze zrzutem transferu. Całkiem możliwe, że technik nauczył się już, co to jest Ethereal, ponieważ tym razem nie zostałem zastrzelony informacją, że plik się nie otwiera.
Zamiast tego znalazłem w skrzynce „fachowy” żargon. Pan z obsługi postanowił, że da mi na miarę swoich możliwości wyczerpującą informację odnośnie działania mojego łącza i… przepisał ze strony diagnostycznej parametry synchronizacji modemu kablowego… Jednocześnie sugerował, że problem leży po mojej stronie. Cóż – pewnie u tego operatora jest to  standardowa procedura. Myśląc, że ma do czynienia z osobą, która nie rozróżnia myszki od klawiatury i nie zajmuje się na codzień serwerami, routerami i całym ustrojstwem tego typu liczył pewnie na to, że pochłonę się w reinstalacji systemu i na tydzień będzie miał mnie z głowy…. Nie udało się…

C.D.N.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Add to favorites
  • co-robie
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • MySpace
  • RSS
  • Twitter
  • Śledzik
  • PDF
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Kciuk.pl
  • Reddit
  • Wykop

2 komentarzy do “Niezawodny sposób na niedziałający Internet. cz.3”

  1. Niestety każdy może dzisiaj wystawić nadajnik i włączyć NAT w DLINKU :/ A co do providera, który przecież korzysta z niezłej infrastruktury icpnetu to nie ma żadnego wytłumaczenia oprócz skrajnej niekompetencji pracowników tej piątkowskiej sieci kablowej.

    [Odpowiedz]

  2. Takie są po prostu skutki monopolistycznej pozycji na danym rejonie. Na poznańskich forach trudno znaleźć jakąkolwiek pozytywną opinię o tych nierobach.
    Ale cóż – będę po prostu płacił tak, jak oni działają. :)

    [Odpowiedz]

What do you think about?

FireStats icon Działa dzięki FireStats