Październik 20th, 2007 by Louis Cypherr

Moja kolejna styczność z amatorami miała miejsce zaledwie kilka tygodni później - gdy postanowiłem
podłączyć dodatkowe komputery. Mając możliwość przypisania zewnętrznego IP do każdej maszyny zrezygnowałem z podłączenia routera.

U poprzedniego dostawcy (notabene u dostawcy, od którego rzeczeni amatorzy dzierżawią łącza, a więc mają odpowiednie zaplecze techniczne) nie było z tym najmniejszego problemu. Wystarczyło zalogować się do swojego panelu administracyjnego, wpisać odpowiednie numery MAC i sprawa załatwiona. Oczywiście tego typu
rozwiązanie przerasta amatorów, co nie jest rzeczą dziwną. Okazało się, że u nich nie ma możliwości samodzielnego dodania terminali. Zamiast tego należy brać urlop z pracy i fatygować się osobiście do biura obsługi, które dla dobra klienta jest czynne w dogodnej porze między 9:30, a 16:00. Będąc na miejscu podpisujemy tzw. aneks do umowy i dopiero
po jego podpisaniu ”operator” łaskawie raczy podłączyć kolejne komputery. Forma, w jakiej amatorzy o tym informują
również jest dość… „ekscentryczna”. Na moje pytanie odnośnie brania urlopu i przyjechania osobistego otrzymałem odpowiedź (pisownia oryginalna zachowana): „Skoro napisalismy, ze nalezy podpisac aneks do umowy, aby dodac nowa karte, to znaczy ze trzeba zjawic sie w siedzibie naszego biura, bo na aneksie trzeba zlozyc podpis.”
Żadnego podpisu (z wyjątkiem enigmatycznego „pzdrw E&W”), żadnego polskiego znaku diakrytycznego… po prostu anonim amatorski w całej swej rozciągłości.  Dodatkowo ich wiedza techniczna stoi na wręcz żenującym poziomie. Jako, że w momencie podpisywania tzw. aneksu nie znałem MAC-ów dodatkowych kart sieciowych, poprosiłem o wpisanie obojętnie czego z myślą, że później dokonam samodzielnej zmiany. Co na to pani ekspedientka? Rezolutnie wpisała dwa identyczne MAC-i.
Wiadomo - myślenie boli. Skutkiem tego, przy próbie podmiany adresów na właściwe, dublujący się
wpis został - rzecz jasna - usunięty. Oburzenie pani ekspedientki w momencie, gdy postanowiłem jej o tym napisać było tak wielkie, że aż wytknęła mi literówkę, której się
dopuściłem w liście do niej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Add to favorites
  • co-robie
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • MySpace
  • RSS
  • Twitter
  • Śledzik
  • PDF
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Kciuk.pl
  • Reddit
  • Wykop

What do you think about?

FireStats icon Działa dzięki FireStats