Październik 4th, 2011 by Louis Cypherr

Już za kilka dni wybory. Polacy odczuwający swój tzw. patriotyczny obowiązek znów udadzą się (mniej lub bardziej) tłumnie do urn wyborczych.

I podobnie jak poprzednim razem – z powodu braku wyrazistych partii, które miałyby coś sensownego do powiedzenia – większość będzie wybierała mniejsze zło. Dla wielu ludzi – głównie żyjących sondażami, a nie swoim zdaniem i swoimi poglądami wybór będzie się odbywał jedynie pomiędzy PO a PiS zupełnie tak, jakby inne partie nie istniały.

Choć ciężko w to uwierzyć, mam nadzieję, że ani paranoicy z pisu, ani tym bardziej PO z  Tuskiem, przez którego czuję się oszukany i okradziony nie odniosą zwycięstwa.

Wielmożny, złotousty panie Tusk…

…pamiętamy wszyscy sławną debatę z Kaczyńskim. Z ust Twych, bajkopisarzu, padło wówczas pod adresem Kaczyńskiego stwierdzenie, że tylko facet bez prawa jazdy może stawiać tyle fotoradarów. Może to i prawda, ale niech Pan mi wytłumaczy, kiedy i za co stracił Pan prawo jazdy? Wszak liczba fotoradarów wzrosła jeszcze bardziej, niż żądały tego pisiory, a i liczba organizacji mających na celu nękanie kierowców jest coraz okazalsza. Jeśli więc tylko osoba nie posiadająca prawa jazdy może żądać takich zmian, to jaka była przyczyna jego utraty w tym przypadku? Jazda po pijaku? A może po trawce? Wszak na trzeźwo nikt tak idiotycznych zmian by nie wprowadzał.

Podczas tej samej  debaty padły jakieś słowa na temat zielonej wyspy – Irlandii. Podobno Polska zasługuje na to, aby być drugą taką wyspą. No super, ale… czy aby Irlandia swojego sukcesu nie zawdzięcza obniżce podatków w celu napędzenia gospodarki? Otóż o tym pan Tusk pomyśleć już nie raczy. Wiadomo – myślenie boli. Polski premier nad premierami postanowił podatki zwiększyć, a tam gdzie ich nie ma -  powprowadzać nowe. Szkoda tylko, że „zapomniał” zrobić porządek chociażby z klerem i opodatkować tę grupę zawodową na takich samych zasadach jak większość społeczeństwa. Szkoda, że kler co roku wysysa z polskiego budżetu miliardy złotych. Nie – zamiast tego mamy kolejne podwyżki. Ot – choćby wzrost stawek VAT-u. Tutaj – pierwsze co od razu przychodzi na myśl to niewyobrażalna indolencja (a może próba mataczenia) ministra Rostowskiego. Jak bowiem ministrem finansów może być ktoś, kto nie rozumie fundamentalnych pojęć ekonomicznych? Jakim prawem pobiera Pan pensję za swoje nieudolne urzędowanie, choć nie potrafi Pan odróżnić punktu procentowego od procenta? Normalnie, gdyby nie chodziło tu o moje pieniądze, to uśmiechnąłbym się z politowaniem na widok osoby, która twierdzi, że podniesienie podstawowej stawki VAT z 22% na 23% oznacza wzrost o 1%.  Wg mnie rzeczony haracz wzrasta o 1 pkt procentowy, co w tym przypadku daje wzrost podatku o prawie 5%!!! A to tylko stawka podstawowa. W przypadku wzrostu stawki z 7% na 8%, podwyżka podatku wyniosła już ponad 14%!!! Ale co tam – dla Tuska i Rostowskiego jest to nadal 1%. Podobnie jak 2 + 2 * 2 = 8, a nie 6. Tak jest dla nich wygodniej i bezpieczniej. A że przy tym kłamią… kogo to obchodzi? Zabieranie ulg podatkowych, dokładanie podatków i parapodatków… oto domena Tuska. No i abonament RTV… panie Tusk – wszyscy pamiętamy, jak obiecywał Pan zniesienie tego podatku od posiadania telewizora. Wszak nie każdy chce finansować występy jakiejś lodziary na lodzie czy ponad stutysięczne pensje prezenterów telewizyjnych. Po co mam płacić za publiczną telewizję, która ze swoją rzekomą misją nie ma nic wspólnego? No chyba, że misją tą uznać przesyt reklam tych jawnych i tych ukrytych w ambitnych serialach typu M jak Miłość. Co zostało z tych obiecanek? Zostało z nich tyle, że od przyszłego roku podatek ten będzie najprawdopodobniej do PITu. Że jak? Że Kłamstwo? Ano KŁAMSTWO!

Panie Tusk – podobno bredził Pan coś o tym, że Polska zatrudnia zbyt dużą liczbę urzędników i że liczba ta zostanie zredukowana. Nasze pojęcia redukcji chyba się nieco rozminęły. Bo jak tu za redukcję uznać dwukrotny wzrost? Że co? Że KŁAMSTWO? Ano KŁAMSTWO!

Panie Tusk – wysyłałem do Pana kiedyś pytanie odnośnie mojej emerytury, a dokładnie to odnośnie tego, że chcesz Pan położyć swoją lepką łapę na drugim filarze i nakarmić moimi składkami potwora bez dna, jakim jest ZUS. Odpowiedzi oczywiście nigdy nie otrzymałem, gdyż postanowił się Pan zasłonić swoimi urzędnikami oraz przepisami wymyślonymi tylko i wyłącznie na okazje niewygodnych pytań (dla informacji – najemnicy pana Tuska w żadnym wypadku nie chcieli się merytorycznie odnieść do zadawanych przeze mnie pytań, gdyż nie podałem mojego adresu. Zupełnie tak, jakby to adres miał implikować treść odpowiedzi na pytanie, a nie samo pytanie). Jak to nazwać? Tchórzostwem? Ano Tak – TCHÓRZOSTWEM! Co do samego pomysłu kradzieży moich składek i kamienie nimi ZUSu… niebywale zabawne są tłumaczenia, że składki idące na drugi filar są przejadane… hmmm, rozumiem więc Panie Tusk, że ZUS nie przejada moich składek? Jeśli nie, to dlaczego ludzie idący na emeryturę, którzy po kilkudziesięciu latach pracy odłożyli miliony złotych na emeryturę nie żyją godnie i dostatnio jak przystało na kogoś, kto ma na koncie miliony złotych? Dlaczego ci ludzie skazani są na głodową jałmużnę, która nie ma nic wspólnego z pieniędzmi przez nich odłożonymi przez całe życie? Dlaczego w dodatku finansuje Pan za moje pieniądze obłudne reklamy, w których stwierdza się, że „na jednego emeryta pracują cztery osoby”? Panie Tusk – czuję się przez Pana okłamywany. Na jednego emeryta pracowała tylko i wyłącznie jedna osoba – on sam. To, że pielęgnuje Pan piramidę argentyńską, gdzie pieniądze wypłacane obecnemu emerytowi idą ze składek czterech innych osób jest najlepszym dowodem na to, że to ZUS przejada nasze składki. A raczej to, co z nich zostaje po ich przejściu przez łapska Pańskie i Pańskich partyjnych kolegów. Czuję się przez Pana OKRADZIONY!

Panie Tusk – dlaczego Pan się tak chełpi rzekomo dobrą kondycją ekonomiczną Polski, skoro dane na ten temat Pan fałszuje? Jak można bowiem twierdzić, że konieczność wypłaty emerytur może być zatajona w przypadku obliczania przyszłych zobowiązań?  Panie Tusk – syfa nie leczy się pudrem. To, że nie wpadł Pan do dziury tylko dlatego, że stanął Pan obok a nie na niej nie oznacza, że tej dziury nie ma.

Panie Tusk – wszyscy pamiętamy jak przed wyborami prezydenckimi sprawiłeś Pan sobie serię głupkowatych  plakatów z serii „Nie róbmy polityki…” Mnie najbardziej utkwił w głowie jeden – o treści: „Nie róbmy polityki – budujmy drogi”. Normalnie pewnie bym go nie zapamiętał – wszak kto by się przejmował bzdurnymi plakatami wyborczymi polityków… Ironii jednak dodał w tym przypadku fakt, że zaledwie kilka tygodni później wydatki na budowę dróg zostały obcięte o blisko połowę… Zagrywka nie dość, że nieuczciwa, to w dodatku najzwyklej w świecie perfidna i chamska.

Panie Tusk – jak to jest, że u naszych południowych sąsiadów autostrady kosztują ułamek tego co u nas? Dlaczego Czesi za miesięczną winietę na autostrady płacą 350 koron (czyli tyle co Polacy za jeden przejazd na odcinku Poznań – Łódź) i w dodatku jest to opłacalne? A Pan nie potrafiłeś wybudować nawet obiecanego 1000 km…

 

Raz już były przerabiane w Polsce wybory pod kątem mniejszego zła. Wszyscy przejęli się sondażami i poszli zagłosować na PO jako drugą z dwóch wielkich partii tylko po to, żeby PiS nie zwyciężył. Wszyscy pamiętamy słynną akcję pt. „Zabierz babci dowód”. Jak na tym wyszliśmy widzimy wszyscy – niczym z deszczu pod rynnę. Nie popełnijmy drugi raz tego samego błędu. Wyrzućmy z głowy sondaże, zapomnijmy o istnieniu PO i PiS i idźmy zagłosować na tę partię, której program jest zgodny z naszymi przekonaniami. Nie wiesz, co wybrać? Nie znasz programów wszystkich partii? Nic straconego – niech Ci pomocny będzie Latarnik Wyborczy. W tym roku oddaj babci dowód, ale zaopatrz i siebie i babcię w rozum.

Nie pozwól, aby do władzy doszła partia, która swój wizerunek i elektorat buduje nie na uczciwych działaniach na przecz poprawy życia obywateli, a na wynajmowaniu specjalistów od wizerunku, na kłamstwach i na mataczeniu. Nie pozwól, aby do władzy po raz kolejny doszła partia, która niczym Łukaszenka – tłamsi przeciwników przy pomocy policji, straży miejskiej, ABW i innych aparatów państwowych.

Nie pozwól, aby… hmmm… ktoś puka… ciekawe, kto to. Przecież dopiero dochodzi 6 rano…

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Add to favorites
  • co-robie
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • MySpace
  • RSS
  • Twitter
  • Śledzik
  • PDF
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Kciuk.pl
  • Reddit
  • Wykop

What do you think about?

FireStats icon Działa dzięki FireStats